Święto Konstytucji 3 Maja
W dniu 3 maja świętowaliśmy 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dla wielu pokoleń Polaków ustawa zasadnicza stała się symbolem walki o wolność i niezależność.
Liczne poczty sztandarowe, władze samorządowe, przedstawiciele parlamentarzystów, instytucji i organizacji oraz mieszkańcy uczestniczyli w Mszy Św. odprawionej w Kościele pw. Św. Marcina. Delegacje wraz z orkiestrą dętą przemaszerowały na kępiński Rynek, gdzie odbyły się główne uroczystości upamiętniające uchwalenie Konstytucji.
Okolicznościowe przemówienie wygłosił Piotr Psikus, Burmistrz Miasta i Gminy Kępno. Pod Pomnikiem złożone zostały kwiaty, delegacje oddały cześć bohaterom walczącym o wolną i niepodległą Ojczyznę.
Wystąpienie Burmistrza Miasta i Gminy Kępno z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja
Szanowni Państwo!
Minęło 235 lat od momentu, który na kanwie dziejów okazał się przełomowy dla europejskiej myśli politycznej. Tak oto w Rzeczypospolitej targanej wewnętrznymi konfliktami narodziła się idea innowacyjna na tyle, że stała się wyznacznikiem słuszności rozważań ustrojowych dla swoich czasów.
Uwarunkowania geopolityczne równoległe dla działań reformatorów były skrajnie niekorzystne. Wydarzenia we Francji paradoksalnie sprzyjały reformom, odwracając uwagę mocarstw europejskich od Europy Wschodniej. Jednocześnie jednak, konserwatywne mocarstwa w najbliższym sąsiedztwie, czyli Rosja, Austria, Prusy obawiały się „zarazy jakobińskiej” i postrzegały reformy w Polsce jako niebezpieczny przejaw rewolucji. Polski sojusz z Prusami, zawiązany w 1790 roku postrzegany jako szansa na stabilizację tylko otwierał naszym sąsiadom drogę do zbliżenia się i osłabiania Rzeczypospolitej. Fałszywe poczucie bezpieczeństwa dało siłę i argumenty przeciwnikom reform.
Caryca Katarzyna postrzegała konstytucję jako zagrożenie dla rosyjskich wpływów i uniezależnienie się Polski. Po zakończeniu wojny z Turcją, Rosja wkroczyła do Polski w 1792 roku, wspierając targowicę.
Mimo wszystko, skrajny chaos zrodził ponadczasową ustawę zasadniczą, która jeszcze pół wieku wcześniej mogła odwrócić losy naszego kraju. Rzeczpospolita Obojga Narodów w czasie swojej świetności wyznaczała trendy dla kontynentu, wiodąc militarny prym, jednym tchem wymieniany przy największych światowych mocarstwach. To jednak, co z zewnątrz trwałe, rozpadło się od środka.
Czy dzisiejszy świat różni się tak znacznie od osiemnastowiecznego? Względem ludzkich motywacji i dominacji instynktów – nieznacznie. Walka toczyła się o suwerenność narodu, równość i wolność obywatelską, trójpodział władzy czy krzewienie patriotyzmu. Przecież dążymy do tego nieustannie i jest to katalog postaw tak powszechnie akceptowalnych i uznanych za konieczne!
Stanisława Małachowskiego, Ignacego Potockiego, Hugo Kołłataja, obrońców Konstytucji i króla nie pogrzebały wyłącznie zewnętrzne czynniki. Idea upadła przez ludzi krótkowzrocznych, przesiąkniętych obietnicami wygody. Zdradzili spętani egoizmem, którzy za pewnik brali jedyną słuszność – płynącą z wygody doczesnego życia.
Konstytucja 3 maja uchwalona w 1791 roku była przełomem. Początek procesu u zarania został stłamszony, bo zabrakło myślenia o przyszłości. Nie mnie oceniać ruchów światowych przywódców i dzisiejszych potęg. Nie cofnę czasu, nie zapobiegnę tą przemową kataklizmom, które ludzie sami sobie zgotowali. Mogę jednak poprosić obecnych tutaj, których pamięć o czynach wielkich Polaków rozgrzewa i wyznacza drogę patriotyzmu, którą zarażać będziecie innych. Proszę was o myślenie wyprzedzające swoje czasy, wiarę w przyszłe owoce dobrych uczynków. Proszę o kontynuację wszystkiego, co trwa z korzyścią dla ogółu. Proszę byście niezależnie od wiary, ambicji i stylu życia kochali ludzi żyjących i tych którzy nadejdą po nas.

