230. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja
Mszą Świętą za Ojczyznę rozpoczęły się obchody święta Konstytucji 3 Maja w Kępnie.
Delegacje władz samorządowych, stowarzyszeń, instytucji i mieszkańców przemaszerowały na Kępiński Rynek, by pod pomnikiem złożyć kwiaty. Zgromadzeni wysłuchali przemówienia Burmistrza Piotra Psikusa.
Szanowni Państwo!
W dzisiejszą, okrągłą rocznicę uchwalenia konstytucji 3 maja chciałbym przenieść rozważania dotyczące tej pięknej 18-wiecznej inicjatywy na grunt ludzkich uczuć, sumienia i emocji. Nie jest moją intencją pominięcie któregokolwiek z bohaterów, lecz ukazanie idei żyjącej ponad czasem, która legła u podstaw samej konstytucji i znaczyła jako symbol zdecydowanie więcej niż jakikolwiek zapis.
Zanim 3 maja 1791 uchwalono pierwszą w Europie konstytucję, na swoje czasy najbardziej nowoczesny i kompletny akt prawny między jej twórcami zaistniało coś jeszcze bardziej dla Polaków wartościowego.
Szanowni Państwo! Mowa o przełomie. Mowa o narodowej zgodzie.
Uchwalenie Konstytucji 3 maja nie byłoby możliwe, gdyby nie jeden z najpiękniejszych gestów politycznych w historii polskiego parlamentaryzmu. Misję stworzenia zarysu nowego ustroju państwa sejm powierzył początkowo przywódcy antykrólewskiej opozycji - Ignacemu Potockiemu. Jego praca nie przyniosła jednak pozytywnych rezultatów.
Przełom nastąpił 4 grudnia 1790 r. Ignacy Potocki, mimo szczerej niechęci do króla, poprosił Stanisława Augusta o pomoc w tworzeniu nowej ustawy zasadniczej. Monarcha przygotował pierwszy szkic konstytucji, nad którym pracowali następnie Ignacy Potocki oraz Stanisław Małachowski, Hugo Kołłątaj i królewski sekretarz, Scipione Piattoli.
Niczego bardziej niż zjednoczenia Rzeczpospolita nie potrzebowała. Poczucie wspólnej misji nadeszło jak wiemy zbyt późno, lecz przetrwało w umysłach. Możliwość reintegracji wokół powszechnego dobra to fakt! Nie jest to dysputa o wytworach wyobraźni, Szanowni państwo – to fakt!
Nie da się skodyfikować systemu wartości, nie da się go sztucznie wyhodować w ludzkiej duszy. Musi się narodzić w naturalny sposób. Dlaczego to takie ważne? Bo z niego i tylko wyłącznie z niego zakiełkuje chęć dążenia do wspólnego dostatku i prawdziwe poszanowanie bliźnich. Ponad 200 lat temu dokument nie stworzył miłości do ojczyzny – lecz ona stworzyła dokument.
Życzę zatem Państwu i wszystkim moim rodakom, by wynikiem ich miłości do ojczyzny były dalsze poczynania. Każdy, ze znanych nam wymiarów patriotyzmu. Wszystko nam się wtedy powiedzie. Zapytacie Państwo dlaczego?
Bo mnie tam na niebie,
Strzeże Matka Boska,
Ta polska królowa,
Nasza Częstochowska.
Bo przy Bożym tronie,
Polscy święci stoją,
I co dzień się modlą,
Za Ojczyznę moją.

